Dowcipy...

Wraca mšż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorš teœciowš i zły jak nieszczęœcie mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierajšca!
- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.

Dodany:  2009.12.02 / 17:21:14  Autor:  lola97  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kowalski postanowił zaprowadzić w domu porzšdek. Wraca podpity i od progu woła:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teœciowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz przeœpię się z teœciowš!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teœciowa.

Dodany:  2009.02.07 / 19:08:15  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Teœciowa do zięcia:
- Nie zasłaniaj się gazetš! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsš...

Dodany:  2009.02.07 / 19:07:54  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Rozmawia dwóch kolegów:
- Podobno przestałeœ pić?
- To dzięki teœciowej, stale widziałem ja potrójnie!

Dodany:  2009.02.07 / 19:07:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta:
- Jest trucizna dla teœciowej?
- A ma pan receptę?
- A nie wystarczy zdjęcie teœciowej?!

Dodany:  2009.02.07 / 19:07:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jaka jest różnica między teœciowš a Słońcem ?
Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...

Dodany:  2009.02.07 / 19:07:17  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do właœciciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sšsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiœcie, ale przecież ty masz własnš studnię!
- Tak oczywiœcie ale do niej wpadła teœciowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody...

Dodany:  2009.02.07 / 19:07:06  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do Kowalskiego przyjechała teœciowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteœ w domu, bo twoje adidasy stojš przed drzwiami!!!
- Niech się mama tak nie wymšdrza, poszedłem w sandałach!

Dodany:  2009.02.07 / 19:06:51  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Teœciowa chciała sprawdzić zięciów czy jš w ogóle lubiš. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
Przyjechał pierwszy zięć no to teœciowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teœciowa. Wycišga jš ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teœciowej dla zięcia".
Przyjechał drugi zięć, teœciowa ten sam numer. Zięć jš ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teœciowej dla zięcia"
Przyjechał trzeci zięć. Teœciowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teœciowa. Teœciowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŒĆ"

Dodany:  2009.02.07 / 19:06:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana największe marzenie?
- Obrobić bank i zostawić odciski palców teœciowej...

Dodany:  2009.02.07 / 19:06:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 |