Dowcipy...

Co to sš mieszane uczucia?
- Gdy teœciowa spada w przepaœć Twoim nowym samochodem.

Dodany:  2017.03.22 / 12:22:27  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na lekcji religii ksišdz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robiš pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na cale mieszkanie, bo my biedni jesteœmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoœ inny! - mówi ksišdz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładnš łazienkę z muszla klozetowa, z kafelkami i z wanna! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - blaga ksišdz. Na to wstaje trzecie dziecko:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
- Œwietnie, o to chodzi - przerywa ksišdz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchajš!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla eis.. i wycišga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy....

Dodany:  2009.01.30 / 13:05:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ksišdz i siostra zakonna grajš w golfa. Ksišdz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wœciekły ksišdz.
- Jak ksišdz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie?
Ksišdz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej.
Idš do następnej dziury i podobnie jak wczeœniej ksišdz nie trafia:
- A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złoœciš.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra.
- Ok... już nie będę, jeœli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaœnie.
Poszli do następnej dziury, ksišdz znowu nie trafił:
- A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złoœciš.
Wtem ciemno się zrobiło na œwiecie, coœ zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnšł siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
- A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!!

Dodany:  2009.01.30 / 13:05:23  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 1
[więcej...]


Wchodzi do fryzjera ksišdz. Ten go przystrzygł i mówi:
- Od duchownych nie biorę zapłaty!
Na drugi dzień ksišdz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie płacš.
Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogš być przycinane) po czym powiedział o panujšcej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę - innego rabina.

Dodany:  2009.01.30 / 13:05:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przed koœciołem popsuł się płot, więc ksišdz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglšdała się temu. Ksišdz pyta:
- Co, patrzycie jak się wbija gwoŸdzie?
Oni odpowiadajš:
- Nie, słuchamy co ksišdz powie, gdy ksišdz uderzy się w rękę.

Dodany:  2009.01.30 / 13:04:31  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na lekcji religii ksišdz pyta:
- Jasiu, gdzie mieszka Pan Bóg?
- U nas w łazience.
- Jasiu, co ty mówisz? Dlaczego?!
- Bo codziennie rano mama wali do drzwi i krzyczy: Boże, jeszcze tam jesteœ?

Dodany:  2009.01.30 / 13:03:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. Piotr widzšc to, chcial pobiec na spotkanie Mistrza i wyskoczył z łodzi. Oczywiœcie zaczšł tonšć.
- Mistrzu, ratuj!!! - woła zrozpaczony.
- Po palikach głupku, po palikach!!! - woła Mistrz.

Dodany:  2009.01.30 / 13:03:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wzišł jš do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobš Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w koœciele widziałem?

Dodany:  2009.01.30 / 13:03:31  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pod œcianš płaczu modli się cała kupa Żydów (cicho, w skupieniu, każdy sobie cos pod nosem szemrze) wœród nich jeden Amerykanin głoœno zawodzi:
- Panie Boże daj mi $100, co to dla Ciebie! Tylko $100, proszę itd.
Po chwili podchodzi do niego wzburzony jeden ze Żydów, wciska mu setkę w rękę i mówi:
- Masz tu swoja setkę i spadaj stšd, bo nam, cholera Boga rozpraszasz, a my się tu o ciężkie miliardy modlimy!

Dodany:  2009.01.30 / 13:03:11  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Trzej chłopcy przechwalajš się, który z ich wujków jest najważniejszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest księdzem i wszyscy mówiš do niego "proszę Księdza"
Drugi:
- A mój wujek jest biskupem i wszyscy mówiš do niego "Eminencjo"
Trzeci:
- A mój wujek waży 200 kilo i jak idzie ulicš wszyscy mówiš "O Boże!"

Dodany:  2009.01.30 / 13:02:52  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 |